Świat z perspektywy żonatego mężczyzny,
będącego ojcem czwórki dzieci

Odswieta

Od święta

Poprzedni wpis miał przygotować grunt. Bo problem, który poruszę, bez takiego wprowadzenia, nakreślenia kontekstu, mógłby zostać niezrozumiałym lub źle zrozumianym.

Anatomia-lypacza

Anatomia Łypacza

Łypacz jaki jest - każdy widzi, parafrazując hasło pierwszej polskiej encyklopedii, poczynione przez Benedykta Chmielowskiego w odniesieniu do konia.

Łypacz jest jednym ze stworzeń przygodowej gry video - Subnautica, polegającej na eksploracji oceanów planety 4546B i jednoczesnej walce o przetrwanie, pośród przedziwnych i nie zawsze sympatycznych stworów tu żyjących.

Do wczoraj nie miałem pojęcia o istnieniu Łypacza. Wiem za to jak...

Juz-czas

Już czas

To wyszło jakoś tak samo. W rozmowie z Piotrem Peszko - pozdrawiam! Piotr przepytywał mnie na potrzeby swojego podcastu w odniesieniu do tematu świadomego ojcostwa. Mnie żonategoidzieciatego :)

Wskazał na jeden z elementów, który de facto kilka lat temu zadecydował o powstaniu mojego bloga. Postawił bowiem pytanie, czy nie jest tak, że...

Dobremiejsce

Dobre miejsce

Dobrze jest kiedy słowa mają właściciela. Kiedy ktoś odpowiada za słowa, te na tracą na wartości, ale zyskują. Poprzez formę, głoszone pomysły, idee. Odpowiedzialne słowa tworzą dobre miejsca w sieci. Zaopatrzone w sens. Z przyszłością, a nierzadko przeszłością, którą czasem warto (po)znać.

Pstryczek-elektryczek

Pstryczek-elektryczek

Z szumem medialnym, Pierwszy-spośród-ministrów ogłaszał u schyłku minionego roku energetyczne bezpieczeństwo polskich obywateli. Wtórowała mu Ministra-od-rodzin. Przez trzy czwarte ubiegłego roku, bo od marca, zapowiadała znaczące przyszłoroczne ulgi dla wielodzietnych. Dałem się skusić. Na tyle, by sprawdzić te... zapowiedzi.

Nie byłem w tym odosobniony zapewne. Jeden jednakoż przypadek, z uwagi na autora tej inwestygacji, przedarł się do tzw. mainstream’u. A ponieważ chodzi o znajomego, którego darzę sympatią i podziwem dla jego aktywności, w sytuacji koincydencji, które mimo różnic zauważyłem, pozwolę sobie wspomnieć i jego przypadek.

Listotwarty

List otwarty

Dawno, dawno temu - czyli w licealnych czasach, uczyłem się na pamięć tekstu (*) w języku francuskim. W zasadzie, pamiętam go do dzisiaj:

Monsieur le Président
Je vous fais une lettre
Que vous lirez peut-être
Si vous avez le temps
Je viens de recevoir
Mes papiers militaires
Pour partir à la guerre
Avant mercredi soir
Je ne veux pas la faire (...)

W wolnym tłumaczeniu mogłoby to brzmieć po polsku tak:
Panie Prezydencie
Piszę do Pana list
Który być może Pan przeczyta
Jeśli znajdzie Pan na to czas
Właśnie otrzymałem
Moje dokumenty wojskowe
Aby iść na wojnę
Przed środą wieczorem
Ja nie chcę tego robić (...)

Rzecz to w świecie znana. I uznana - wnosząc po blisko czterech i pół miliona odtworzeń w znanym serwisie internetowym. Zapewne dlatego, że traktowała o istotnej społecznie sprawie.

Tako czynię i ja, pisząc List Otwarty do Nauczycieli. A ponieważ pedagogika jest kobietą, użyję formy żeńskiej.

Blog w wersji audio dostępny w:

Spreaker Spotify Podcasts YouTube